Archive for the ‘Kobieta’ Category

Jakoś tak się ułożyło na tym świecie, że mężczyzna może dowolnie i zgodnie z prawem zarządzać swoim ciałem i zdrowiem. A kobieta co chwila tłumaczyć się musi z tego, co z tym ciałem chce robić. Nie, to nie będzie tekst o aborcji – chociaż żołądek mi się wywraca na drugą stronę, kiedy pomyślę sobie, że w życie miałaby wejść ustawa jeszcze gorsza niż obecny „kompromis”. Będzie swojsko i nie tak patetycznie – o cyckach.

Czy lepiej jeździć na wakacje samej czy z koleżanką? A może z ukochanym? Jest interesująco, lecz tylko w pierwszej fazie związku — wtedy, gdy w lubym jeszcze nam się wszystko podoba. W fazie drugiej, gdy pewne sprawy w nim zaczęły cię już irytować, np. to, że zwraca ci często uwagę, brzydko trzyma widelec i oszczędza na prezentach dla ciebie, a nie na alkoholu dla siebie — no więc w fazie drugiej lepiej wyjeżdżać na króciutko, a resztę czasu spędzać w domu.

Politycy przynudzają na maksa i wiadomo co powiedzą, więc prasa kolorowa i TV zajęły się arcyciekawym tematem zdrady, ale nie jej socjologicznym i psychologicznym aspektem, tylko tym, kto bardziej zdradza. A co to ma za znaczenie? Jakby ktoś nie zdradzał, to by było ciekawe.

Ten tekst dedykuję specjalnej kategorii mam. Nazwijmy je „Mamuśkami ze Strefy Mroku”. Zachowują się, jak wiedźmy z „Makbeta”. Przychodzisz do nich zadowolona z potomkiem w brzuchu, pełna nadziei, zapału, dobrych myśli i wiary w służbę zdrowia, swoje laktacyjne możliwości i skuteczność kropelek przeciw kolkom. A one serwują ci swoją, makabryczną wersję macierzyństwa, puentując złowieszczym tonem: „Teraz to dopiero zobaczysz, jak to jest…”

Czasami z lękiem obserwuję jak bardzo dzieciństwo mojej 5-letniej obecnie córki różni się od mojego. Dawne dziecięce luksusy stały się normą, a te nowe mają cennik, który poraża i przeraża. Jeśli nie wiesz jak bardzo, zajdź do sklepu z zabawkami i przyjrzyj się uważnie rodzicom. Ci którzy stoją jak wmurawani z rozdziawioną japą, pewnie spojrzeli właśnie na cenę…

Za każdym razem, kiedy popychając przed sobą kilkunastokilogramowy wózek-czołg przemierzam miasto, dociera do mnie dlaczego niepełnosprawni są w Polsce nieobecni w życiu publicznym. Bo skoro ja nie potrafię przejechać przez pozapadane chodniki i wjechać do sklepu, to co ma zrobić osoba przykuta do wózka, skazana na kaleczną miejską infrastrukturę i życzliwość innych, która do polskich specjalności nie należy?

Jakiś czas temu przeczytałam w gazecie ciekawy wywiad z Markiem Kondratem, z którego wynikało między innymi, że pomimo iż kilka lat temu zrezygnował z aktorstwa na rzecz biznesu, to wciąż zasypywany jest propozycjami, by grać w teatrze i kinie. Nie wszyscy z Państwa wiedzą, więc wyjaśniam – Marek Kondrat był kiedyś aktorem, a potem stwierdził, że ma dość i zaczął handlować winem.

Mężczyźni wiedzą wszystko najlepiej. Najlepiej znają się na tym, co jest dobre dla kobiet i chętnie nas uświadomią. Najchętniej po fakcie. Mężczyzna radzi zwykle wtedy, gdy porady są już niepotrzebne, gdyż z lepszym bądź gorszym skutkiem kobieta już zrealizowała swój projekt. Dotyczy to produkowanych przez kobiety koncertów, pisanych książek, transakcji biznesowych, remontów, filmów i oczywiście zawieranych małżeństw czy romansów.

Masz kłopoty ze znalezieniem pracy, choć skończyłeś zarządzanie, a w ogóle to masz czerwony pasek od góry do dołu przez wszystkie świadectwa? Wracam do tematu poszukiwania pracy – w poprzednim felietonie wspominałam głównie o cechach charakteru, które determinują to, czy pracę dostaniemy bądź pozostaniemy na garnuszku mamusi i smyczy tatusia.

Moją pierwszą płatną pracą było czyszczenie butów, a Państwa? Zatrudnił mnie ojciec, najpierw przeszkalając porządnie. Szczotki, ściereczki, waciki, kolory pasty – wszystko prezentował w praktyce siedząc na niziutkim drewnianym taboreciku w przedpokoju. Brudne buty stały w rządku na rozłożonej na podłodze gazecie. Miałam dziesięć lat, dostawałam grosze od każdej pary, ale satysfakcja była tak smaczna, że wynagradzała nudę tego zajęcia.